5 mitów na temat jedzenia mięsa

5 mitów na temat jedzenia mięsa

Żyjesz w przeświadczeniu, że danie bez mięsa to nie posiłek, a zaledwie kilka dni bez zjedzenia choćby jednego plasterka szynki wpędzi Cię w anemię? Poznaj 5 największych mitów o mięsie.

1. W codziennym jadłospisie nie może zabraknąć mięsa


Według Światowej Organizacji Zdrowia po mięso, szczególnie czerwone, można sięgać maksymalnie raz na tydzień. Mięso drobiowe oraz ryby mogą, ale wcale NIE MUSZĄ, pojawiać się w codziennym menu. Najnowsza piramida żywienia WHO przewiduje od 0 do maksymalnie 2 porcji w ciągu dnia. 0 – tyle razy sięgają po mięso wegetarianie czy weganie. I żyją.


2. Wyłącznie mięso zapewnia odpowiednią ilość białka

Specjaliści z American Dietetic Association (największa amerykańska organizacja zrzeszająca dietetyków) orzekli, że każdy, nawet sportowiec, może zaspokoić zapotrzebowanie na białko wyłącznie za pomocą roślin. Może ono pochodzić z roślin strączkowych, soi, zbóż, nasion lub orzechów. Amerykański Komitet Olimpijski potwierdza stanowisko dietetyków, podkreśla jednak, że dieta wegetariańska osób aktywnych fizycznie powinna być zbilansowana tak, by nie zabrakło w niej niektórych składników odżywczych, np. kwasu foliowego, witaminy K lub B12.


3. Nic nie zastąpi smaku mięsa

5 mitów o jedzeniu mięsa
Mięso to mięso, a fasola to fasola. Kawałek schabu i kotlet sojowy różnią się teksturą, konsystencją i wreszcie smakiem. Wyobraźmy sobie jednak sytuację, kiedy do gotowania obu składników nie użyjemy ani jednego ziarna przyprawy. Czy smak mięsa będzie kusił tak jak zwykle? Istnieje jeden, niepodważalny dowód na to, że mięso z powodzeniem można zastąpić smacznymi daniami roślinnymi – ponad pół miliarda wegetarian na świecie wyrzekło się mięsnej „przyjemności”. W Polsce też jest ich coraz więcej. Według badań przeprowadzonych w 2013 roku przez Homi Homini osoby, które całkowicie zrezygnowały z produktów mięsnych to 3,2 populacji. Liczba ta sukcesywnie rośnie.


4. Bez mięsa rozchorujesz się na anemię…

Anemia, czyli niedokrwistość, to skutek niedoboru żelaza w diecie. Najlepiej przyswaja się żelazo tzw. hemowe znajdujące się w mięsie. Żelazo pochodzenia roślinnego, czyli niehemowe wchłaniane jest w mniejszym stopniu. Proces ten można usprawnić, dołączając do „żelaznego” posiłku produkty bogate w witaminę C oraz kiszonki, które rozkładają fityniany odpowiedzialne za gorsze przyswajanie żelaza. Produkty, które mogą osłabić jego wchłanianie to np. mleko krowie, a także herbata, kawa i wino. Te same zasady dotyczą i mięsożerców, i wegetarian. Grunt to dobrze zbilansowana dieta. Bez tego nawet codzienne spożywanie wołowiny może nie zapewnić nam dostatecznej ilości żelaza.

W których roślinach jest ten magiczny pierwiastek? Sporo żelaza znajduje się w pełnych ziarnach zbóż, roślinach strączkowych (w ciecierzycy i soczewicy jest go naprawdę dużo), w orzechach, pestkach dyni, suszonych owocach, brokułach i zielonych listkach, np. natce pietruszki, szpinaku czy sałacie.


5. … i stracisz zdrowie


Ta wiadomość być może Cię zmartwi, ale ograniczając spożywanie mięsa albo całkowicie z niego rezygnując, będziesz żyć dłużej! Roślinożercy mają znacznie niższe ciśnienie. Co to oznacza? Choroby układu krążenia, w tym nadciśnienie, są najczęstszą przyczyną zgonów na świecie. Kolejny argument: wegetarianie rzadziej cierpią na chorobę niedokrwienną serca, cukrzycę oraz niektóre nowotwory. Podobno mają także lepszy nastrój i łatwiej im zachować figurę. Jedno jest pewne – dopóki nie stracisz zdrowego rozsądku, nie stracisz także zdrowia.

9 thoughts on “5 mitów na temat jedzenia mięsa”

  1. w liceum miałam taki epizod niejedzenia mięsa przez pół roku, ale lekarz stwierdził u mnie anemię właśnie i dupa blada. Nie jem go dużo, ale niestety jestem zmuszona od czasu do czasu…

    1. Karola, możesz napisać, co jadłaś? Z mojego doświadczenia wynika, że problemy z anemią mieli tylko ci, którzy nie wprowadzili żadnych zmian do swojego sposobu żywienia, oprócz odstawienia mięsa rzecz jasna. Ich posiłki wyglądały mniej więcej tak: kanapka z masłem i serem na śniadanie, na obiad ziemniaki i ogórek kiszony, na kolację kanapka z serem i pomidorem (szaleństwo). Niestety jeśli chcemy zachować zdrowie, dieta wegetariańska wymaga włożenia sporego wysiłku, szczególnie na początku. Trzeba czymś to mięso zastąpić. Osobiście polecam zacząć od wypróbowania różnych dań z roślin strączkowych. Na przykład taka soczewica ma mnóstwo białka i żelaza. Aby żelazo się dobrze wchłonęło, trzeba dodać do posiłku jakąś roślinę z witaminą C. Najlepsza jest pietruszka (mnóstwo, mnóstwo witaminy C + mnóstwo mnóstwo żelaza). Warto też polubić szpinak, jarmuż, sałatę. Dobrze jest znaleźć zaufane źródło warzyw i owoców, najlepiej odwiedzić ciocię, która uprawia warzywa na działce i od niej brać roślinki bez chemii. Są też sposoby na to, by rozróżnić warzywa pędzone od zdrowych. Trzeba tylko dobrze poszukać.

      Pozdrawiam wszystkich mięsożerców i niemięsożerców
      Konrad

  2. Zawodnicy MMA – Mac Danzing, Jon Fitch i Jake Shields – kolejny przykład życia na diecie WEGAŃSKIEJ. Zero mięsa i zero produktów odzwierzęcych, tysiące dolarów na koncie za zwycięskie walki. Można? Można! 😀

  3. w kołko słyszałam, że się rozchoruję jak nie będe jesc miesa 😀 kiedyś bardzo sie wkurzałam, a teraz moje wyniki badań mówią same za siebie, a docinki ze strony najbliższych po prostu mnie śmieszą. Jestem zdrowa, znacznie zdrowsza od wszystkich mięsozercow w mojej rodzinie. Czuję się świetnie!

  4. Planuję odstawienie mięsa. Przyznam, że ten artykuł rozwiał moje wątpliwości, ale nadal mam obawy. Jak się do tego zabrać? Po prostu przestać je jeść z dnia na dzień? Znam tak mało wegetariańskich dań. Chyba czeka mnie kilka tygodni z naleśnikami z serem i pierogami w roli głównej zanim nauczę się robić cokolwiek „zdrowego” bez mięsa 😀

    1. Kasiu, ja preferuję stopniowe przechodzenie. Powoli odzwyczajasz swój organizm od białka zwierzęcego, a przy okazji dajesz sobie czas na zapoznanie się z różnymi wege przepisami, poznajesz swoje smaki. Znam też osoby, które rzuciły mięso z dnia na dzień. Większość z nich pozostała przy wegetarianizmie, choć zdarzały im się jeszcze „mięsne epizody”. Nic na siłę. Przetestuj różne przepisy, daj sobie czas. Życzę powodzenia 🙂

      1. co nagle to po diable. Mam kilku znajomych, którzy ulegli modzie i nie jedli mięsa przez kilka miesięcy a potem wracali, bo LEKARZ IM KAZAŁ. Najrozsądniejsze wyjście to dobrze się przygotować

  5. mój lekarz powiedział: nie je Pani mięsa? Ale te wszystkie ziarenka i kiełki Pani zjada? AAA to dobrze, to nie ma Pani żadnych niedoborów 😀

    1. no niby tak, ale zawsze lepiej wykonać wszystkie badania, tak dla pewności, czasem organizm może mieć kłopoty z przyswajaniem niektórych składników dlatego radze zachowac czujnosc

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *